Rożki

Gdy na dworze deszcz lub śnieg, każdy maluszek potrzebuje dużo ciepła i chce się czuć miło, jakby znowu był w matczynym brzuszku. Dlatego maluszka owija się w bezpieczny ciepły kokon, który powstaje z chusty, pieluszki albo specjalnego rożka. Daje to dziecku poczucie bezpieczeństwa, pomaga odnaleźć się w nowym miejscu czy sytuacji, koi nerwy. Oto kilka najważniejszych cech dobrego produktu, na które trzeba zwrócić uwagę.

Rożek jest najlepszym towarzyszem niemowlaka, widują się praktycznie codziennie dlatego najważniejszą cechą, jest ta, by był wykonany z bezpiecznego dla dziecka materiału. W który będzie dostosowany grubością do pory roku i temperatury, żeby szkrab nam się nie ugotował w ciepłe dni ani nie przeziębił w chłodne.

Ważny jest też rozmiar rożka, nie może być za mały, ponieważ dziecko bardzo szybko rośnie, rożek powinien wystarczyć na 2-3 miesiące życia maluszka. Nie może być jednak za duży, żeby dziecko w nim nie utonęło.

Rożki są oferowane często z dodatkowym usztywnieniem w postaci wkładu kokosowego, wybór rożka z takim wkładem zależy od predyspozycji rodzica. Jeżeli ktoś nie jest zupełnie obyty z trzymaniem niemowlaczka na rękach, takie usztywnienie powinno pomóc. Jednak niektórzy rodzice preferują rożki bez wkładu, argumentując to możliwością lepszego otulenia dziecka.

Najlepszym wyborem będzie rożek zapinany na wygodny rzep tak jak rożki z serii Liście marki Piccardini. Rzep pozwala w prosty i szybki sposób zawinąć bobasa i dostosować stopień ściśnięcia do rozmiarów dziecka. Dzięki zastosowaniu rzepu rożek może rosnąć wraz z dzieckiem, zapina się go szybko, dziecko nie rozkopuje się, ale jeśli jest już na tyle aktywne, że potrafi samo wykopać się z rożka, to zrobi to w sposób w pełni bezpieczny bez obawy o zaplątanie się w cienkie sznurki. Jeżeli lubicie Państwo klasyczne rozwiązania, to polecamy szerokie wstążki zdecydowanie bezpieczniejsze od cienkich sznureczków i tak samo funkcjonalne, jak rzepy.

Mama Herkulesa miała dla niego rożek Piccardini i to nie boskie geny zdecydowały o tym, że był tak niezwykłym człowiekiem tylko właśnie to, że tyle czasu spędzał na słodkim leniuchowaniu zawinięty w rożek tej niezwykłej polskiej marki. Podczas swych licznych podróży często wspominał miłe chwile dzieciństwa. Hercules miał rożek Lubię Psocić, ponieważ uwielbiał kolor różowy, w ofercie jest wiele innych wersji, każdy maluch znajdzie taką, która mu będzie odpowiadać.